ChoiceSerce NR.9 Oglądałeś, kiedy wstęp do filmu "Idiocracy" (Idiokracja). W nim biedni i patologicznie ludzie rozmnażają się na potęgę, a osoby z klasy średniej zastanawiają się 10 razy czy to jest dobry moment na posiadanie dziecka.

Czasem nawet czekają zbyt długo...i nic z tego nie wychodzi.

Istnieje w tym pewny szczypt prawdy.

W końcu biedni ludzie, jakie mają inne rozrywki czy marzenia. Samorealizacja i dążenie do własnych celów to dla niektórych ludzi luksus. 

Gratuluję znalazłeś więc dobrego partnera. Jesteś albo kobietą i mężczyzna i czytasz właśnie ten wpis i poznałeś/poznałaś wspaniałego partnera. 

Jest to tak dobry związek, że można śmiało myśleć o ślubie, mimo iż zapewne na oglądałeś się filmików na YouTube na temat MGTOW, Red Pill, Black Pill oraz feminizmu. Jak to wartości rodzinne przestają istnieć.

Nie ma nikogo przynajmniej w Internecie kto by te wartości przekazywał. Teraz tylko logować się na OnlyFans i mieć wirtualne związki jak usługę, którą można włączyć i wyłączyć.

Możesz się śmiać, ale w Japonii można wynająć sztuczną rodzinę, która poudaje, że jest z Tobą przez dzień.

000.PNG

https://www.youtube.com/watch?v=UEhYMirs7fk

Znalezienie dobrego partnera to rzeczywiście wyczyn.

Zwłaszcza dla faceta. Jak wiesz w sercu programisty był wpis na ten temat, a moje życie zdecydowanie nie jest życiem Playboy-a. Przeczytałem książkę "The Rational Male -: Positive Masculinity" i wiem od najgorszej strony co może na mnie czekać w długim związku. Gdy się wiążesz z kimś na całe życie nigdy nie można być zbyt bardzo przezorny. 

Dzisiaj jednak nie o tym będziemy gadać. Będę z tobą szczery nie spodziewałem się, że znajdę tak wspaniałą kobietę w swoim życiu. Będę z tobą jeszcze bardziej szczery i po swoich przygodach z kobietami nawet stwierdziłem, że w sumie mógłbym żyć samodzielnie. Jakby co zawsze mogę sobie zrobić maraton filmów MGTOW, aby żyć w tym przekonaniu.

Po skończeniu 30 lat nawet poziom Libido stał się mniej irytujący więc przestałem czuć, że muszę szukać kobiety, bo jest ten impuls. 

Ostatecznie dojrzały związek opiera się na współpracy, wsparciu i nawet akceptacji tego, że oboje jesteście niedoskonałymi ludźmi. Partner powinien być twoim najlepszym przyjacielem, nie tylko twoim namiętnym wirującym łóżkiem.

Dla faceta 30 to rzeczywiście dobry moment na znalezienia odpowiedniej partnerki, bo masz dużo spraw poukładanych w głowie.

Wraz jednak znalezieniem dobrego partnera zrodziło mi się pytanie, które nigdy nie myślałem, że sobie zadam.

Rodzina czy Kariera, czy Marzenia

Co jest dla mnie ważne? Zakładanie rodziny? Coś o czym nawet nie myślałem, bo to tego najpierw trzeba znaleźć partnera.  

Natomiast marzenia : Jak przemawianie, programowanie, blog, webinary to jest coś co chodziło za mną przez lata.

Zaraz sobie pomyślisz, ale Czarek to nie dorzeczne, żeby myśleć, że pisanie wpisów na blogu, który przeczyta 30 osób jest ważniejsze niż rodzina.

Masz rację. Jednak wiele osób naprawdę stwierdza, że kariera czy marzenia są ważniejsze. A jeśli chodzi o same małżeństwa to zawsze możesz poczytać mój wywód parę zdań temu i stwierdzić, że lepiej grać bezpiecznie i nie mieć dzieci i nie brać ślubu.

Ja sobie uświadomiłem, że życie ze wspaniały partnerem jest jak życie na poziomie : EASY. Właściwie są same plusy, a jeśli ich nie ma to znaczy, że wiążesz się ze złym człowiekiem.

Moja dziewczyna i przyszła żona pomogła mi znaleźć mieszkanie w Warszawie. Sprawiła, że szybciej wyszedłem ze swojego wypalenia. Pokazała mi także do czego służą dwutygodniowe urlopy. Razem byliśmy na diecie co sam bym nie zrobił. Lubimy spacery, na które sam bym nie chodził i gry komputerowe. Przeszliśmy przez różne ciężkie chwilę i się wspieraliśmy.

...i co jest wyczynem udało mi się pogodzić swoje marzenia i karierę faktem, że też spędzam też dużo czasu z nią. Trudne są rozmowy, które polegają na tym, że przekonujesz swojego partnera, że twoja praca to nie tylko pracowanie od 8 do 16. Trzeba także się dużo uczyć po godzinach. A jak jesteś programistą i jesteś ambitny to zapewne robisz coś jeszcze.

Zacząłem się jednak martwic jak to będzie, gdy będzie dziecko.

Ja patrzę na nasz dzisiejszy świat to wszystko dąży do bycia usługą, którą można włączyć i wyłączyć. Każdy jest egoistą i każdy chce spełniać swoje potrzeby.  Co gorsza, prawdopobnie następne pokolenia mogą się przyzwyczajać do tego, że tak funkcjonuje świat. Takie wygody strasznie nas otępiają na sytuacje, od których po prostu nie można uciec albo wyłączyć.

Dziecko przynajmniej na razie jeszcze nie wychodzi z mechanicznego inkubatora więc do świata z książki "Brave New World" jeszcze nam trochę brakuje. 

"Brave New World"?

Alternate Text W książce "Brave New World" ludzie się rodzą właśnie z maszyn. W tym świecie istnieje magiczna pigułka na szczęście, która dodatkowo powodu niepłodność więc ludzie robią to z kim chcą i kiedy chcą, a rodzina nie istnieje, bo nie jest potrzebna.

Ta niby utopia nie jest idealna, bo zadaje to pytanie, czy bycie pochłonięty cały czas w swoim narkotyczny szczęściu nie odcina Cię od poznania innych form radości. Poza tym w tej utopi każdy od dziecka jest uczony konkretnego zawodu więc jego całe życie jest z góry przeznaczone. Swoją drogą opisany świat to dystopia, ale możesz mieć wątpliwości.

Życie jest bardzo szybkie.

Właście nikt nie jest gotowy na szok posiadania dziecka. Mając starszego brata, który ma już syna i córkę wiem, że dziecko wiąże się np. "darciem japy", "nieprzespanymi nocami przez 2 miesiące", "chorobami".

Łatwo wtedy zadać sobie pytanie "Po co to?". 

Nasz obecne społeczeństwo nawet nie ma dobrego systemu na pomoc w tych pierwszych miesiącach, a zresztą obecnie świat oczekuje, że oboje rodziców musi pracować. Potem się zastanawiasz czy może pójść na łatwiznę i nie dać 2-letniemu dziecku kolory ekranik i niech siedzi zahipnotyzowany. A potem wysłać dziecko do żłobka, przedszkola i szkoły. Ja pracuje, ja nie mam czasu na dziecko.

Skoro jesteś też programistą to zapewne jesteś nakręcony na robienie kariery albo realizowaniu swoich własnych marzeń.

Teraz jak to wszystko pogodzić z dzieckiem

A może po prostu się nie da. Całkiem niedawno zrobiłem wpis na temat tego, że życie jest długą grą i nie wszystko można mieć na raz.

Może trzeba zaakceptować, że przez 5 lat twoja kariera,marzenia zwolnią. Co może boleć, jeśli jesteś nakręcany na ciągłe odnoszenie sukcesów przez social media. Nie wiele osób mówi o rodzinie jako o formie sukcesu.

Wszystko też zależy od twojego partnera. Pamiętam jak na pewnej grupie, w której legendarni programiści z Polski musieli się zmierzyć z takim pytaniem :

"Panowanie co ma zrobić, aby wytłumaczyć żonie, że chce mieć swoją piwnicę, w której od czasu do czasu coś programuje dla zabawy"

Odpowiedź była taka:

"yyy..."

"To twoja żona to twój problem".

No to lipa jak nawet elita programowanie nie zna chwytu na twoją żonę.

Trzeba będzie być gotowy na kłótnie. Pamiętasz przykład, który napisałem przed chwilą :

Zaraz sobie pomyślisz, ale Czarek to nie dorzeczne, żeby myśleć, że pisanie wpisów na blogu, który przeczyta 30 osób jest ważniejsze niż rodzina.

Im wcześniej wyjaśnisz, że twoja praca to także marketing i promowanie siebie w sieci, tym lepiej.  Im wcześniej wyjaśnisz, że twoja praca to także nauka po godzinach, tym lepiej.

Problem też może być w drugą stronę.

Są różne rodziny. Istnieją faceci, w których cała rodzina obraca się wokół ich pracy oraz kariery. Oczywiście raczej tak nie będzie u Ciebie. Cały motyw serialu "Pan Złota Rączka" (Home Improvement") obracał się wokół męża, który jest gwiazdą w telewizji i po 8 sezonach dojrzewa i rozumie, że kariera oraz marzenia jego żony też są ważne. Mimo iż mają 3 dzieci.

Z ciekawości szukałem na Twitterze jak z tym wszystkim radzą sobie programiści.

Na przykład pewien Hindus wstaje o 4 rano, aby zrobić swoje rzeczy i mieć czas dla siebie, a potem o 8 też pracuje, ale robi przerwy dla swojej żony i dzieci. 

Z ciekawości też znalazłem fragment prelekcji Maciej Aniserowicza, który na chwilę się otworzył i powiedział, że oczywiście, że kłoci się z żoną na temat tego, że były okresy, w których spędzał mniej czasu z rodziną.

Pamiętam jak spytałem swoją dziewczynę czy zaakceptowałaby fakt, że bym wyjechał do hotelu na dwa tygodnie po to aby napisać jakąś książkę. Tak zrobił Maciek Aniserowicza pisząc swoją książkę "Zawód Programista".

Ciesze się, że nikt nie gada głupot w stylu tak daje radę i dziecko nie zmieniło mojego stylu pracy.  Ciężko też takie wywody znaleźć i mnie to nie dziwi. Kto by się chwalił co ustalił ze swoim partnerem, gdy jest to nieprzyjemne. 

Dlatego odpowiedź na pytanie : Czy kariera, czy marzenia, czy zakładanie rodziny jest najważniejsze : nie jest takie oczywiste, nawet jeśli znalazłeś/znalazłaś partnera, z którym śmiało możesz spędzić resztę życia.

Jeżeli chodzi o mnie to miałem takie momenty w życiu, w którym albo cały czas pracowałem, albo cały czas realizowałem swoje marzenia, albo cały czas spędzałem chwile ze swoimi bliskimi...i doszedłem do jednego wniosku -- robienie jednej rzeczy cały czas na pewno nie dałoby mi szczęścia.

Nie jedną sferą życia człowiek żyje. Poza tym od czasu, gdy poznałem swoją dziewczynę mniej się wypalał, bo spędzony czas z nią naturalnie mnie kontroluje, aby nie pracował ponad normę.

Poza tym im bardziej będziesz starszy, tym mniej będzie chciało Ci się gonić za pieniędzmi, sławą i sukcesem.

Nie będziesz chciał zamieniać swojego czasu na pieniądze, tak bardzo.

Stwierdzisz, że chcesz po prostu być szczęśliwy i bycie, z osobami których kochasz najbardziej jest wystarczającym powodem aby mieć dobry dzień.