Relax ?Aktywny NR.10 Witaj ponownie w cyklu Aktywny Programista. Ten cykl rozpocząłem od wpisów na temat marnowania czasu, radzenie sobie ze strachem i ważności samej pracy, ponieważ nie ma magicznych pigułek i skrótów.

Przez lata moje podejście do produktywności i ciśnienia 200% ze swojego umysłu bardzo się zmieniło.

...

Dlaczego?

Myślę, że na początku, gdy zaczynasz swoją przygodę nie koniecznie nawet z programowaniem to masz problem z ogólno rozumianym lenistwem. Sam jako student dużo grałem w gry komputerowe i robiłem mnóstwo rzeczy, które nie miały jakiegoś określonego produktywnego celu. 

Gdy przyszło co do czego to nauczyłem się pracować i studiować równocześnie. Miałem nawet okres, w którym pracowałem od 7 rano do 20 przed komputerem. Pisanie wpisów na blogu i czasem nawet się zastanawiam jak to robiłem.

Obecnie mam stabilną karierę zawodową i na pewno to wszystko nie powstało bez wysiłku.

Tylko zawsze ktoś może powiedzieć to za mało. Jak to możliwe, że jakaś osoba "X" osiągnęła jeszcze więcej. Jest dobrze, ale zawsze może być lepiej.

Wyobraź sobie, że obecnie mam normalną pracę, dziewczynę i ktoś może powiedzieć wystarczy nie wcisnę nic więcej w swój grafik , a ja jeszcze w to wszystko próbuje wcisnąć bloga, webinary, naukę jazdy oraz ciągłą naukę programowania, która nigdy się nie kończy.

Kubernetes, Docker, najnowszy Angular React. Tak w programowaniu zawsze się znajdzie coś do nauki.

Zapomniałem też napisać, że nawyk pisania na social media by być słyszany to także praca.

Nawyki motywacyjne zostały, ale tutaj jest inny problem, a raczej problemy.

Tylko jak to jest z jakością tej pracy

Miałem okres w życiu, w którym czułem się jak wyczerpany koń ciągnący kilogramy obowiązków do mety. A potem okazało się, że to nie meta, tylko jeden z etapów życia i trzeba biec jeszcze szybciej.

Zaplanowanie każdej minuty życia jest możliwe.

Możesz czytać książkę w autobusie w drodze do pracy. Możesz słuchać podcasty równocześnie zmywając naczynia.

Jednakże kiedyś będziesz miał zjazd o tych wszystkich energetyków, które wypijesz . Nawet nie próbuj pracować po nocach potem to trzeba odreagować.

Kolejny zonk też tu wychodzi, bo umysł nie działa tak samo sprawnie cały czas.

Doszedłem do konkluzji, że muszę się oduczać tych wszystkich wajch motywacyjnych, które zrobiłem swojej głowie.

Trzeba coś robić cały czas? Trzeba cały czas gonić sukces?

Tylko jak to jest z jakością tej pracy. Apatia. Depresja. Brak radości z życia.

...i tak w którym momencie machnąłem ręką na prowadzenie bloga i nie napisałem nic przez 2 lat. Korzystając z wolnego czasu grałem w Heroes i gry, które miałem na liście. Poznałem nową dziewczynę i zająłem się swoim życiem osobistym bardziej.

Po tej długiej fazie, która trwała wpadłem na pomysł webinarów i odnowiłem szatę graficzną tego bloga i na pewno bez tego odpoczynku nie było to możliwe. Leniwy tryb życia przez dłuższy okres zwiększył moją kreatywność.

Czy potrafimy odpoczywać ?

Niby wychodzisz z pracy, ale myślami nadal siedzisz przy biurku. Twoja lista To-do chodzi za tobą wszędzie tylko co z tego.

Nie możesz być cały czas tak samo skoncentrowany...A nawet jeśli możesz to ile wytrzymasz : Tydzień, miesiąc, rok.

Myślisz sobie spoko trzeba tylko wypić Yerbamatę z Tigerem i jeszcze wziąć APAP i jakość to będzie. Jakość to będzie tylko do jutra. Ja tak robiłem i nie jestem z tego dumny. 

Czujesz lęk, jeśli nie pracujesz. Rozumiem Cię. Jak wyjeżdżam z Warszawy i jestem w Białej Podlaskiej nie mogę tam początkowo wytrzymać, bo tempo życia jest zupełnie inne i wywołuje to u mnie reakcje lękowe.

Czy umiesz przestać myśleć o pracy, programowaniu w trakcie urlopu?

To mi przypomina, że kiedyś wykorzystywałem urlopy, aby jeździć na konferencję i robić prelekcję oraz odbywać kursy. W sumie to moja obecna dziewczyna mi przypomniała do czego służą tak naprawdę dni urlopowe.

Trudno jest gadać o WORK-LIFE-BALANCE, gdy zawód programisty czasem nawet oczekuje od Ciebie pracy po godzinach. 

Myślisz, że te Kubernetes, Angularki, Reacty nauczą się same, a fajnie by było to wpisać w CV.

Odpoczynek, ciężko planować

Chcesz więc odpocząć na tyle aby być bardziej produktywny. Tylko nie ma to wzorca matematycznego. Poza tym, jak miałeś intensywny tryb życia to nie zdziw się, gdy twoja luźna faza życia potrwa rok lub nawet dłużej.

Mikro przerwy zdecydowanie są lepsze niż obudzenie się pewnego dnia jako zdechły człowiek, któremu nic nie wychodzi. 

Ja postanowiłem zaakceptować to, że w ciągu dni tak naprawdę jestem produktywny przez 4-6 godzin i resztę czasu z czystym sumieniem mogę poświęcić na coś innego, jeśli tak chce i tak czuje.

Moim zdaniem nie planuj odpoczynku w jakieś aplikacji czy notesie. Odpoczynek musi wychodzić z twoich odczuć i potrzeb. Nie możesz sobie powiedzieć chce teraz odpoczywać - kur##.

Gdzie zaczyna się odpocznek

Jak wszystko wszystko zaczyna się w twojej głowie więc nie możesz automatycznie się przedstawi na odpoczywanie, jeśli tego nie czujesz. Sam wyjazd na wakacje nie zrobi magi, jeśli masz wciąż te wajchy do napędzania się do pracy.

Sen jest kluczowy i nawet nie próbuj spać mniej. 

Trzeba odpoczywać codziennie. Godzina dziennie tylko dla siebie nie tylko dla rodziny.

Tak unikniesz faz rocznych lub miesięcznych, w których jesteś jak wóz z uszkodzonymi kołami.

Możesz określić, w które dni odpoczywasz. Jeśli praca na to Ci pozwala to może zrobić luźny dzień w środę i w niedzielę. Tak aby maraton tygodnia pracy był, jak najkrótszy.

Kontakt z naturą na pewno pomaga. Nie dziw się programistom, którzy na Instagramie umieszczają zdjęcia drzew.

Aktywne wypoczynek w formie ćwiczeń, biegania ożywia i ciało i umysł.

Dzięki swojej dziewczynie odkryłem po raz pierwszy w życiu, że pójście na urlop dwutygodniowy to coś normalnego.

Poczucie winny i wajchy motywacyjne

W tym wszystkim jednak najtrudniejsze jest poczucie winny.

Po skończonym webinarze w 17 grudnia zastanawiałem się jak wykorzystać dni świąteczne. 

Prawdziwe odpoczywanie

Po czym umieściłem ten obrazek na swoim fanpage i stwierdziłem, że zrobię sobie urlop od bloga, webinarów, fanpagu i od social media.

Bo łatwo w tym wyścigu za sukcesem zgubić swoją produktywność. Wiesz mi wypalenie przez te lata kariery odczuwałem wiele razy i szczerze mówiąc już wole raz na jakiś czas da sobie na luz i być z tego szczęśliwy.

Kiedyś może za 10-20 lat będę gwiazdą programowania. Na razie to może poczekać. Chce być szczęśliwy