Ulubieniec TDemon NR.1

Witaj w nowym cyklu, w którym będę opisywał nasze osobiste demony programistyczne, które nam przeszkadzają w pracy jak i w zadaniach.

Jeśli jesteś programistą już jakiś czas, to na pewno spotkałeś się z takimi demonami bądź osobami, które tak się zachowywały.

Jeśli my tak się zachowujemy, to warto się nad tym zastanowić i coś poprawić.

Jesteśmy tylko ludźmi też popełniamy błędy.

W tym wpisie omówimy “ulubieńca technologii”.

SabotażystaDemon NR.2

Sabotażysta to najgorsza, koszmarna osobność programisty. To też najgorszy demon, który może cię opętać.

Jest on nasycony chęcią zemsty, lenistwem i chciwością.

Na szczęście może zostać utworzony jak potwór Frankenstein tylko w trakcie koszmarnej burzy, patologii samej firmy.

Każda iskra nienawiści, każdy piorun złości, ożywia tego demona.

A strach przed utratą pracy i chęć łatwego zysku ostatecznie  ożywia tego potwora.

Takie demony nie powstają z niczego.

HegemonDemon NR.3

Hegemon to o dziwo słowo, które występuje w języku polskim i nie jest to nazwa kolejnego Pokemona.

Hegemon to osoba mająca władzę i przewagę nad innymi.

Jest to słowo pokrewne od Hegemoni. Hegemonia to termin z języka greckiego, który oznacza przywództwo jednego państwa nad innym. To przywództwo nie było jednak dobrowolne, było wymuszone groźbą i sterowane siłą.

RobotDemon NR.4Robot.

Jak sama nazwa wskazuje nie jest to człowiek. Programowanie i przestrzeganie zasad może dehumanizować.

Cel jest szczytny. Emocję tworzą chaos. Ludzie tworzą chaos. Dlaczego więc nie ograniczyć ich do minimum i stworzyć całkowicie sterylne miejsce pracy jakby to był sklep Appla.

Robot więc chce stworzyć porządek wyprowadzając procedury, dokumentacje i operacje oparte na prostej logice IF-ELSE.

Te jednak pragnienie stało się tak silne, ze w rezultacie demon Robota uporządkował nie tylko miejsce pracy, ale także samego siebie.

Stał się on jednym z komputerem. Myśli on ja sam język programowania w którym piszę.

ArcheologDemon NR.5

Czas na kolejnego demona programisty.

A jest nim Archeolog.

W ostatnim roku dostałem zadanie pielęgnacji bardzo starego systemu napisanego JavaScripcie używającego kontrolek ActiveX.

W systemie wszystkie informacje transformują się do różnych form XML z 3 razy, aż w końcu powstaje ten ostateczny XML, który zostaje zapisany do bazy Oracle.

Jeśli w którejś transformacji coś się nie zgadza, to cały system nie działa.

Przez te transformacje oraz fakt, że logika biznesowa jest w plikach JavaScripcie po 4000 stron było dla mnie oczywiste, że w końcu napotkam tego demona na swojej drodze.

IzolatorDemon NR.7Izolator to demon, który jest mi bardzo bliski. Walczyłem z nim nie raz.

Będę miał więc wielką przyjemność opisania go w szczegółach.

Programiści mogą być dziwakami. Komputery mogą fascynować niektórych ludzi ponieważ właśnie są to obiekty, które myślą logicznie.

Komputer nie obrazi się nie ciebie. Komputer niczego złego nie powie.

Natomiast ludzie to co innego. Ludzie to istoty emocjonalne, które niewiele mają wspólnego z logiką. Są nieprzewidywalni i mogą ranić

Ludzie są straszni.

FanatykDemon NR.8Fanatyk Agile ma obsesje na punkcie “użyteczności”.

Będzie poszukiwał sposobów jak zwiększyć efektywność i produktywność swojego zespołu oraz samego siebie.

Przeczytał o tym wiele książek i teraz już wie jak to trzeba zrobić. Wystarczy tylko wprowadzić pewne zasady i procesy usprawnią się o 150% .

Istnieje jednak pewien problem.

ArtystaDemon NR.9

Dzięki Bogu nie mam w sobie tego demona, ale się z nim spotkałem wielokrotnie w swoich miejscach pracy oraz na studiach.

Programowanie to sztuka.

A każda sztuka potrzebuje artysty.

Kod jest jak obraz, który musi zostać namalowany. Aplikacja jest jak rzeźba, którą trzeba dokładnie kuć dłutem.

Artysta chce wyrazić siebie. Chce wyrazić swój geniusz. Chce być podziwiany. A programista może tworzyć dzieło sztuki tylko w  jeden sposób,  pisząc kod.

OdpływającyDemon NR.10

Co się dzieje? Co robiłem w piątek?

Zaraz muszę sprawdzić? Tylko najpierw przejrzę pocztę.

Dlaczego jestem na tym spotkaniu? O czym te osoby przy stole rozmawiają?

Dobrze, że mogę sprawdzić Facebook na telefonie. Z drugiej strony ciekawe, co nowego na 9 Gag-u.

Co ja właściwie robię w tej pracy? Miałem coś zrobić? O coś zapytać? Coś mi mój szef mówił 15 minut temu, ale nie pamiętam co. Czy to jest mój kod? Pisałem go trzy dni temu, ale nie mam pojęcia co on robi.